To kolejny obszar rzeczywistości niegdyś w 100 proc. gotówkowy, który dziś zdobywają płatności elektroniczne
– Kartkę z numerem telefonu do realizacji przelewów Blikiem widziałem już na bazarze czy na straganie z warzywami i owocami przy przystanku autobusowym, ale u ulicznego grajka jeszcze chyba nie – napisał w mejlu do redakcji jeden z czytelników cashless.pl. Załączył zdjęcie wykonane przy stacji metra Młociny w Warszawie, na którym artysta uliczny zbiera datki nie tylko gotówką. Wywiesił kartkę z numerem telefonu, za pomocą którego można go wspomóc Blikiem.
Płatności bezgotówkowe ze względu na wygodę, którą oferują, zdobywają kolejne sfery życia, do niedawna w 100 proc. zarezerwowane dla gotówki. Mam na myśli na przykład urzędy administracji publicznej, kościoły, publiczne toalety czy stoiska na bazarach. Koszty obsługi transakcji kartami, choć dużo niższe niż jeszcze kilkanaście lat temu, wciąż mogą być jednak barierą tam, gdzie transakcji jest mało albo występują one sezonowo i utrzymanie terminala może być nieopłacalne. W takich sytuacjach, jak widać na załączonym obrazku, dobrze sprawdza się Blik.
Przelewy na numer telefonu Blik oferowane są przez większość banków działających na polskim rynku. Także większość z nich, o ile nie wszystkie, oferuje je bezpłatnie, a transakcje realizowane są w czasie zbliżonym do rzeczywistego, bo wykorzystuje się do tego system przelewów ekspresowych Express Elixir. W I kw. 2026 r. liczba zrealizowanych przelewów na telefon Blikiem wyniosła 185,9 mln, a ich wartość – 31,8 mld zł.