
Serwis money.pl donosi, że w miniony piątek wycofano wniosek o licencję dla banku Przemysława Krala, który miał działać pod nazwą BeOne
Duet Szymon Jadczak i Karolina Wysota z money.pl kontynuuje śledztwo dziennikarskie dotyczące Przemysława Krala, czyli prezesa niesławnej Zondacrypto. Źródła money.pl donoszą, że Kral zainwestował pieniądze pochodzące prawdopodobnie z giełdy – prawie 9 mln euro, w spółkę, która miała powołać na Łotwie nowoczesny bank. Ten miał konkurować z takimi podmiotami jak np. Revolut. Bank miał działać pod nazwą BeOne. Jednak po wybuchu afery związanej z opóźnieniami wypłat środków należących się klientom Zondacrypto, w miniony piątek wycofano wniosek o licencję instytucji pieniądza elektronicznego, co potwierdził rzecznik Banku Łotwy.
Natomiast Puls Biznesu informuje o kłopotach "Króla polskich spekulantów", jak lubią mawiać o swoim idolu fani Rafała Zaorskiego. Inwestor został skazany prawomocnym wyrokiem na 250 tys. zł grzywny za bezprawne wykorzystanie informacji poufnych. Sprawa dotyczy sytuacji z 2018 r. Zaorski był wtedy prezesem jednej ze spółek, która miała negocjować z notowanym na giełdzie Merlinem uruchomienie wspólnego projektu z wykorzystaniem tak popularnej wówczas technologii blockchain.
Jak wynika z ustaleń śledczych, opisywanych przez gazetę, przed upublicznieniem tej informacji podmioty należące do Zaorskiego skupowały akcje Merlina po 19 groszy za sztukę. Natomiast gdy informacja o projekcie wyszła na jaw – papiery podrożały nawet do 2,15 zł.
Z doniesień mediów zagranicznych moją uwagę przykuły informacje z Kanady. Tamtejszy rząd planuje zakazać funkcjonowania bankomatów wypłacających środki z kont prowadzonych w bitcoinach. A wszystko przez fakt, że na szeroką skalę wykorzystywane są one przez przestępców do wypłacania pieniędzy pochodzących z oszustw. Według ostrożnych szacunków na terenie Kanady działa prawie 4 tys. bankomatów kryptowalutowych umożliwiających wypłatę pieniędzy.
Źródła: Money.pl, Puls Biznesu, Finextra