
Zastanawiające, czym zajmowała się dotąd rada nadzorcza giełdy Zondacrypto, jeśli dopuściła do katastrofy w nadzorowanej przez siebie spółce
Jak pisze dzisiejszy Puls Biznesu, notowana na NewConnect spółka Aforti Holding znajduje się w katastrofalnej sytuacji. Wygląda na to, że nie ma pieniędzy nawet na upadłość. Sąd oddalił właśnie wniosek Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w tej sprawie. To zła informacja dla pozostałych wierzycieli firmy, których jest ok. 1,1 tys., a wśród których są w większości inwestorzy indywidualni. Ich straty to ok. 270 mln zł.
Trwa też afera, bo tak już chyba można nazwać sytuację związaną z problemami giełdy Zondacrypto. Serwis Money.pl, który relacjonuje ją w ostatnich tygodniach, podaje informacje o rezygnacji wszystkich członków rady nadzorczej estońskiej spółki, do której należy Zondacrypto. Na usta wręcz ciśnie się pytanie, czym dotąd zajmowała się ta rada, skoro dopuściła do katastrofy w nadzorowanym przez siebie podmiocie. Przypomnę, że Zondacrypto to wywodząca się z Polski giełda kryptowalut, która od dłuższego czasu ma problemy z wypłatą na czas środków swoich klientów.
A jeśli już jesteśmy przy kryptowalutach, to warto wspomnieć, że wyniki ciekawego sondażu publikuje dziś Dziennik Gazeta Prawna. Badanie przeprowadził na zlecenie gazety CBOS, a wynika z niego, że już ponad 2 mln Polaków zadeklarowało posiadanie kryptowalut. Średnia wartość tego aktywa w ich portfelach to 20 tys. zł, co przekłada się na 40 mld zł, jakie Polacy trzymają w tej klasie aktywów. To aż jedna trzecia tego, co udało się przez 35 lat zgromadzić Polakom w akcjach przedsiębiorstw notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych.
Źródła: Puls Biznesu, Money, Dziennik Gazeta Prawna