
Tak wskazują informacje Biura Informacji Kredytowej podane podczas ogłoszenia startu kampanii edukacyjnej
BIK rozpoczęło inicjatywę edukacyjną, której celem jest przybliżenie użytkownikom, czym jest ochrona behawioralna. Przekaz kampanii to „Bezpieczeństwo nie kończy się na haśle”, a spot reklamowy nawiązuje do bajki o Czerwonym Kapturku i pokazuje mechanizm wykrycia próby oszustwa. Przy okazji ogłoszenia startu kampanii przekazano też kilka danych, które mogą zainteresować czytelników cashless.pl. Jedną z nich jest informacja o tym, że już łącznie 12 banków zawarło z BIK umowy na wdrożenie systemu ochrony behawioralnej, a na ten moment funkcjonuje on w 10 instytucjach. Oznacza to, że w przyszłości dwa kolejne podmioty powinny poinformować o nowym wdrożeniu, dzięki czemu dostęp do usługi ma mieć prawie 3/4 klientów banków w Polsce.
System ochrony behawioralnej polega na monitorowaniu zachowania klienta, a więc np. sposobu korzystania przez niego z myszki i klawiatury czy tego, jakie funkcje najczęściej wybiera w bankowości elektronicznej lub aplikacji mobilnej. Na tej podstawie tworzony jest profil użytkownika, dzięki czemu system jest w stanie wykryć, czy osoba logująca się do konta w banku rzeczywiście jest jego właścicielem.
Za ochronę behawioralną w BIK-u odpowiada fintech należący do grupy o nazwie Digital Fingerprints. Z jego produktu korzystają m.in. Erste, mBank, ING, BNP Paribas czy PKO BP. Według danych BIK-u, ochronę behawioralną wykorzystuje aktualnie 7,6 mln klientów, którzy wyrazili zgodę na objęcie usługą.
W tym miejscu warto podkreślić, że BIK zawarł umowę na Fair Score Africa, dzięki czemu będzie mogło zaoferować swoje rozwiązanie np. w RPA czy Kenii. Więcej na ten temat przeczytacie tutaj.