
W obliczu potencjalnego nowego obowiązku dotyczącego rejestrowania i przechowywania wizerunku klientów, Euronet oczekuje pilnej dyskusji na temat kosztów obsługi sieci bankomatów i wpłatomatów
W ubiegłym tygodniu resort sprawiedliwości przedstawił swoje uwagi do projektu ustawy mającej zwiększyć stabilność i bezpieczeństwo rynku finansowego, o czym jako pierwsi mogliście przeczytać tutaj. Jedna z nich dotyczy zmiany ustawy o usługach płatniczych. Zgodnie z propozycją MS właściciele bankomatów, wpłatomatów oraz banki będą musiały rejestrować wizerunek klientów i przechowywać go przez 90 dni. Co więcej, za zakrycie twarzy przy korzystaniu z takiego urządzenia przewidziano grzywny lub nagany. W odpowiedzi na tę propozycję przedstawiciele Euronetu, a więc firmy z największą siecią bankomatów i wpłatomatów w Polsce, oszacowali, że jej wejście w życie kosztować będzie branżę minimum 100 mln zł.
– Zgodnie z naszą oceną samo wyposażenie bankomatów i wpłatomatów w urządzenia umożliwiające rejestrację i przechowywanie wizerunku użytkowników oznaczałoby dla operatorów sieci w Polsce nakłady inwestycyjne przekraczające 100 mln zł. Kwota ta nie obejmuje kosztów utrzymania systemów, archiwizacji i zabezpieczenia danych, obsługi zapytań organów uprawnionych oraz dodatkowych zasobów operacyjnych niezbędnych do realizacji nowych obowiązków – czytam w stanowisku Euronet Polska przesłanym cashless.pl.
Kosztów zmian nie szacowały pytane przeze mnie banki posiadające jedne z największych na rynku sieci bankomatów, a więc PKO BP i Pekao. Pierwsza z instytucji nie odniosła się bezpośrednio do planowanych zmian regulacji, natomiast przedstawiciele biura prasowego podkreślili, że procesowo i technologicznie bank dostosuje się do nowych wymagań. Z kolei reprezentujące Pekao służby prasowe zwróciły uwagę, że nagrania mogą wspierać identyfikację sprawców, lecz nie zastąpią innych mechanizmów przeciwdziałania oszustwom. – Bank popiera rozwiązania proporcjonalne, chroniące prywatność klientów i możliwe do bezpiecznego wdrożenia – zauważono w przesłanej cashless.pl odpowiedzi.
Potencjalne wprowadzenie kosztownych obowiązków dla operatorów sieci powoduje, że zdaniem Euronetu pilnie potrzebna jest dyskusja na temat zasad finansowania infrastruktury i wysokości stawek rozliczeniowych. Przypomnę, że w lutym Mastercard oraz Visa zdecydowały się na pierwszą od 2010 r. znaczącą podwyżkę prowizji od transakcji gotówkowych realizowanych ich kartami. Mowa o opłacie, która dla operatorów sieci maszyn jak Euronet czy Planet Cash jest podstawowym źródłem dochodu. Więcej na ten temat przeczytacie tutaj. Warto zaznaczyć, że wspomnianej opłaty nie podwyższył trzeci największy na rynku gracz, a więc Blik. Z tego powodu Euronet obniżył limit wypłat gotówki tą metodą do 200 zł, a Planet Cash – do 800 zł.
– Proponowane przez administrację publiczną nałożenie kolejnych obowiązków inwestycyjnych i operacyjnych na operatorów bankomatów sprawia, że dyskusja o zasadach finansowania infrastruktury bankomatowej oraz wysokości stawek rozliczeniowych staje się jeszcze bardziej pilna. Nowe regulacje powinny uwzględniać zarówno cele związane z bezpieczeństwem, jak i ekonomiczne realia funkcjonowania sieci zapewniających obywatelom dostęp do gotówki – podsumowali w swoim stanowisku przedstawiciele Euronetu.