
Prezes Blika nie wyklucza, że spółka pojawi się na giełdzie
Dariusz Mazurkiewicz, prezes Polskiego Standardu Płatności, operatora Blika, udzielił obszernego wywiadu serwisowi xyz.pl. Co ciekawe, z pewną dozą sceptycyzmu odniósł się w nim do angażowania się w paneuropejskie systemy płatności, zaprezentował wizję ekspansji geograficznej na zasadach preferowanych przez Blika, a także nie wykluczył debiutu giełdowego spółki.
Jak zaznaczył prezes PSP, obecnie nie powstaje żadna nowa inicjatywa w segmencie paneuropejskich cyfrowych płatności, w której Blik nie uczestniczyłby aktywnie. Przypomniał, że trwają testy transgranicznych przelewów między użytkownikami systemów portugalskiego i hiszpańskiego, o czym mogliście przeczytać np. w tekście Przelew Blik między hiszpańskim Bizum a PKO BP. Zobaczcie, jak to działa w praktyce. Kolejne w pilotażu mają być zaś Włochy.
Pod znakiem zapytania stać ma natomiast testowanie tzw. interoperacyjności z systemami z rynków francuskiego i niemieckiego. Te mają być znacznie bardziej zamknięte na dopuszczenie Blika do siebie, a w szczególności skupione nie tylko na umożliwieniu klientom wykonywania wygodnych transgranicznych przelewów, ale także wprowadzaniu własnego rozwiązania w obszarze zwykłych płatności codziennych. W tę stronę ukierunkowana jest m.in. wspólna inicjatywa Wero i EuroPA, o której pisaliśmy na początku lutego. Plan rozwijania różnych wspólnych usług ma być motywowany m.in. chęcią przedstawienia wspólnego systemu płatniczego jako alternatywy dla cyfrowego euro. Europejska waluta w cyfrowej formie, nad którą pracuje Parlament Europejski, może być sporym wyzwaniem dla banków ze strefy euro, stąd wola podmiotów, których ta kwestia dotyka, by zaproponować inne rozwiązanie – wynika z wypowiedzi Dariusza Mazurkiewicza.
Tymczasem o ile Blik jest pozytywnie nastawiony do prac nad tzw. interoperacyjnością różnych systemów w zakresie szybkich przelewów między ich użytkownikami, o tyle bardziej sceptyczny pozostaje co do uwspólniania innych usług płatniczych. Będąc liderem w Europie pod względem liczby transakcji czy udziału w krajowym handlu detalicznym, Blik nie ma motywacji, by wpisywać się w jedną, wspólną metodę płatności – "nowy przycisk" w e-commerce. PSP stawia raczej na ekspansję własnych usług, które dobrze przyjęły się w Polsce.
Jako priorytetowy w ekspansji zagranicznej Dariusz Mazurkiewicz wskazuje region Europy Środkowo-Wschodniej. Przepustką do rozwoju zagranicznego ma być m.in. rozwijanie działalności na Słowacji, która – jako kraj operujący euro – może być "zapleczem do rozliczeń i wdrażania" Blika na innych rynkach. Jednym z kroków w rozwoju działalności za naszą południową granicą, ma być także udostępnienie Blika w słowackim mBanku, co ma nastąpić jeszcze w tym roku.
Spore nadzieje prezes PSP wiąże także z zaangażowaniem się na polskim rynku Erste oraz UniCreditu – dużych grup bankowych z Austrii i Włoch. Wdrożenie Blika na wszystkich rynkach, na których działają te banki, stanowiłoby trampolinę dla ekspansji polskiego systemu.
Dariusz Mazurkiewicz nie wykluczył także, że Blik zadebiutuje na giełdzie. W jego ocenie poza wsparciem kapitałowym, mogłoby to także zwiększyć rozpoznawalność marki, również wśród inwestorów zagranicznych. Decyzja co do IPO pozostaje jednak w rękach akcjonariuszy.
W rozmowie pojawił się także wątek płatności zbliżeniowych na telefonach Apple’a. Prezes PSP liczy, że ruszą one w połowie tego roku.
Źródło: xyz.pl