Partnerzy strategiczni
Partnerzy wspierający
Partnerzy wspierający
Partnerzy wspierający
Partnerzy merytoryczni
Dokumenty Zastrzeżone w mObywatelu. Oto, dlaczego to ważne

Dokumenty Zastrzeżone to pierwsza, prywatna baza danych, z którą zintegrował się dostawca państwowej aplikacji

W marketach App Store oraz Google Play znajdziecie już aktualizację aplikacji mObywatel, zawierającą kilka istotnych nowości. Z mojej perspektywy najważniejszą z nich jest usługa umożliwiająca dodawanie dowodów osobistych do bazy Dokumenty Zastrzeżone, prowadzonej przez Związek Banków Polskich. Zwłaszcza, że już od jakiegoś czasu użytkownicy mObywatela mogli za jego pomocą zastrzegać dowody osobiste. Na czym polega więc nowość?

Najpierw warto wyjaśnić, czym są Dokumenty Zastrzeżone. To baza prowadzona przez ZBP, do ktorej trafiają informacje o wszystkich dokumentach tożsamości (nie tylko dowodach osobistych, ale także o paszportach czy prawach jazdy), zastrzeganych przez klientów banków. Każdy bank, zanim otworzy konto, czy udzieli kredytu, sprawdza, czy dowód osobisty klienta znajduje się w tej bazie. To jedno z działań zmniejszających ryzyko zaciągnięcia zobowiązań przez złodziei tożsamości. Dostęp do bazy Dokumenty Zastrzeżone mają nie tylko banki, ale także firmy leasingowe, pożyczkowe, telekomunikacyjne, itd.

Przeczytajcie także: Zapraszamy na lutowy Cashless Breakfast

Istnieje również państwowy rejestr dowodów osobistych. Jeśli zgubicie swój dokument i zgłosicie to w urzędzie gminy, informacja o tym znajdzie się w tym rejestrze, co znaczy, że taki dokument zostanie unieważniony. Niestety, dostęp do tej bazy jest ograniczony. Zgodnie z obowiązującymi przepisami mają do niego prawo tylko te instytucje, które wykażą w tym interes prawny. Jak dowiaduję się w ZBP, bankom udało się taki dostęp uzyskać. To oznacza, że jeśli zgubicie dowód i zgłosicie to w gminie, a następnie ktoś, kto go znajdzie, zechce za jego pomocą zaciągnąć kredyt, nie będzie mógł tego zrobić, bo bank sprawdzi w państwowym rejestrze, że dowód został unieważniony.

Niestety większość innych podmiotów, takich jak firmy pożyczkowe czy telekomunikacyjne, nie może zaglądać do państwowego rejestru dowodów osobistych. A to oznacza, że jeśli utratę dokumentu zgłosicie tylko w urzędzie, a nie dodacie go bazy Dokumenty Zastrzeżone, wciąż będzie mógł on posłużyć przestępcom do zaciągnięcia pożyczki czy wyrobienia karty SIM i popełniania kolejnych przestępstw.

Przeczytajcie także: Wkrótce premiera raportu cashless.pl na temat cyfrowych aktywów

Dotychczas dodawanie dowodów osobistych do bazy Dokumenty Zastrzeżone było możliwe w bankach i często wiązało się z kosztami. Natomiast w aplikacji mObywatel możliwe było czasowe lub całkowite unieważnienie dokumentów w państwowym rejestrze dowodów osobistych.

I tym sposobem dochodzimy do nowości, która właśnie pojawiła się w aplikacji mObywatel. Od teraz za jej pomocą można za jednym zamachem nie tylko zastrzegać dowody w państwowym rejestrze, ale także dodawać je do bazy Dokumenty Zastrzeżone. Przy tym taką dyspozycję można odwołać. To oznacza, że jeśli dowód Wam się zawieruszy i go zastrzeżecie, a następnie odnajdziecie dokument – zastrzeżenie można odwołać i nie trzeba występować o nowy dokument. ZBP chwali się, że Dokumenty Zastrzeżone to pierwsza prywatna baza danych, z którą zintegrował się dostawca aplikacji mObywatel.

Na koniec warto jeszcze dodać, że w mObywatelu znajduje się funkcja umożliwiająca każdemu sprawdzenie w państwowym rejestrze ważności dowolnego dowodu osobistego. Taka opcja nie jest jednak dostępna dla firm. Nie mogą one więc wykorzystać jej do sprawdzana klientów składających wnioski np. o pożyczki. Ale jeśli chcecie sprawdzić, czy osoba, z którą podpisujecie umowę kupna auta czy wynajęcia mieszkania, jest tą, za którą się podaje, zawsze możecie to sprawdzić w rządowej aplikacji.

Zapisz się do newslettera

Aby zapisać się do newslettera, należy podać adres e-mail i potwierdzić subskrypcję klikając w link aktywacyjny.

Nasza strona używa plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie polityka cookies