Partnerzy strategiczni
Partnerzy wspierający
Partnerzy wspierający
Partnerzy wspierający
Partnerzy merytoryczni
Rośnie wysokość opłat za brak OC komunikacyjnego. W przypadku osobówek może sięgnąć 9610 zł

Wysokość opłaty uzależniona jest od typu pojazdu oraz długości przerwy w ubezpieczeniu

Od Nowego Roku obowiązują wyższe opłaty za brak obowiązkowego ubezpieczenia OC komunikacyjnego. To efekt wzrostu płacy minimalnej, od której wysokość kar jest uzależniona. W rezultacie od stycznia 2026 r. maksymalna opłata za niedopełnienie obowiązku ubezpieczenia samochodu osobowego wyniesie 9610 zł (w 2025 r. było to 9330 zł).

Przeczytajcie także: Compensa pokazała aplikację mobilną do obsługi ubezpieczeń zdrowotnych

Maksymalną karę UFG nakłada w przypadku stwierdzenia braku ubezpieczenia przez ponad dwa tygodnie. Przy krótszych okresach opłata jest odpowiednio niższa – za przerwę od jednego do trzech dni wynosi ona 1920 zł (poprzednio 1870 zł), za brak ubezpieczenia przez okres od czterech do czternastu dni to 4810 zł (wzrost z 4670 zł w 2025 r.).

Z wyższymi karami muszą się liczyć niedopełniający obowiązku ubezpieczenia samochodów ciężarowych, ciągników samochodowych i autobusów. W tych przypadkach opłata wynosi 2880 zł (do trzech dni przerwy), 7210 zł (do 14 dni) i 14420 zł (powyżej 14 dni). Z kolei taryfikator dla posiadaczy pozostałych pojazdów, takich jak np. motocykle, prezentuje się następująco: 320 zł, 800 zł i 1600 zł (za analogiczne przerwy w ubezpieczeniu).

UFG jest bardzo skuteczne w wykrywaniu przerw w ubezpieczeniu. Nie warto liczyć na to, że niedopełnienie obowiązku nie zostanie wykryte. Tym bardziej, że opłata za brak polisy to tylko jedna z konsekwencji, na jakie naraża się nieubezpieczony kierowca. Znacznie poważniejszą może być konieczność pokrycia kosztów ewentualnego wypadku z własnej kieszeni. W takiej sytuacji UFG wypłaca odszkodowanie poszkodowanemu, a następnie dochodzi zwrotu środków od nieubezpieczonego sprawcy. Rekordowe długi względem Funduszu sięgają kilku milionów złotych.

Przeczytajcie także: Cashless Pay 2025. Zagłosujcie na ulubioną kartę, rozwiązanie i wydarzenie płatnicze

Jakie są najczęstsze przyczyny przerwy w ubezpieczeniu? Jedną z nich jest błędne przekonanie o tym, że auto nieużytkowane, nieporuszające się czy zepsute może pozostawać bez ustawowo wymaganej ochrony. Tymczasem każde zarejestrowane i raz wprowadzone do ruchu auto musi zachowywać ciągłość ubezpieczenia (z bardzo nielicznymi wyjątkami, jak np. samochody historyczne).

Dwie kolejne przyczyny wynikają z niezadziałania klauzuli prolongacyjnej. Zgodnie z przepisami umowa OC zawarta na 12 miesięcy przedłuża się na kolejny rok, jeśli nie została wypowiedziana przez posiadacza pojazdu. Prowadzi to do zmniejszenia prawdopodobieństwa zaistnienia luki w ochronie. Klauzula ta jednak nie zadziała w dwóch przypadkach. Nie przedłuży się umowa, w przypadku której składka nie została w pełni opłacona – np. kierowca nie zapłacił jednej z rat albo pomylił się w kwocie. Nie odnowi się na kolejny okres również umowa "odziedziczona" po poprzednim właścicielu w przypadku zakupu auta używanego. Nowy właściciel pojazdu może korzystać z polisy zbywcy wyłącznie do końca okresu, na jaki umowa została zawarta – taka polisa nie przedłuży się automatycznie. Skądinąd warto też sprawdzić przy zakupie, czy na pewno samochód jest aktualnie objęty ubezpieczeniem (można to zrobić nieodpłatnie na stronie UFG).

KATEGORIA
UBEZPIECZENIA
UDOSTĘPNIJ TEN ARTYKUŁ

Zapisz się do newslettera

Aby zapisać się do newslettera, należy podać adres e-mail i potwierdzić subskrypcję klikając w link aktywacyjny.

Nasza strona używa plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie polityka cookies