Partnerzy strategiczni
MasterCard Visa BLIK
Partnerzy wspierający
KIR ITCARD Polcard
Partnerzy wspierający
Elavon Hitachi Vivus
Partnerzy wspierający
Kontomatik Pekao Wesub
Partnerzy merytoryczni
Związek Banków Polskich Polska bezgotówkow
Identyfikacja po odcisku palca to za mało. Apple inwestuje w biometrię naczyń krwionośnych

Amerykański koncern chce opatentować nowy sposób biometrycznej identyfikacji użytkowników smartfonów

Wprowadzenie czytników linii papilarnych do urządzeń mobilnych, czego Apple był prekursorem, w znacznym stopniu przyczyniło się do popularyzacji biometrii wśród użytkowników smartfonów. Dziś już chyba nikt nie ma wątpliwości, że wkrótce to właśnie biometria będzie najpopularniejszym z najbezpieczniejszych sposobem nie tylko odblokowywania wszelkiego rodzaju urządzeń, ale także identyfikacji klientów na przykład w bankowości czy obszarze płatności. Specjaliści podkreślają jednak, że raczej nie będzie to biometria odcisku palca, uznawana za zawodną.

Przeczytajcie także: Czy to będzie Finger Vein reaktywacja?

Wygląda na to, że do podobnego wniosku doszedł także koncern z Cupertino, który w przyszłości czytniki linii papilarnych w swoich urządzeniach może zastąpić skanerami naczyń krwionośnych. Jak podaje portal nfcworld Apple złożył do amerykańskiego urzędu patentowego wniosek o rejestrację nowego sposobu biometrycznej identyfikacji użytkownika smartfona. W dokumencie jest mowa o emiterze fal świetlnych różnej częstotliwości i czytaniu uzyskanego dzięki nim obrazu naczyń krwionośnych palca.

Z opisu rozwiązania wynika także, że nowy skaner odczytywałby coś więcej niż tylko układ naczyń krwionośnych. Pozwalałby rozpoznać właściciela smartofona dzięki porównaniu więcej niż jednej jego cechy, a więc np. pulsu i stopnia natlenienia krwi.

Przeczytajcie także: Japonia rozpoczyna testy płatności biometrycznych

Obecnie w Polsce biometria naczyń krwionośnych wykorzystywana jest już w sieci bankomatów Planet Cash oraz w niektórych urządzeniach banków spółdzielczych a także w oddziałach banku BPH. W większości zastosowano technologię Finger Vein, dostarczaną przez firmę Hitachi. Czytniki takie czy też konkurencyjne Palm Vein są uznawane za bezpieczniejsze niż skanery linii papilarnych stosowane w smartfonach. Jednak do tej pory nie były używane masowo w urządzeniach mobilnych ze względu na bariery technologiczne. Czyżby Apple je wyeliminował?

UDOSTĘPNIJ TEN ARTYKUŁ

Zapisz się do newslettera

Aby zapisać się do newslettera, należy podać adres e-mail i potwierdzić subskrypcję klikając w link aktywacyjny.

Nasza strona używa plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie polityka cookies