Cinkciarz wdraża system płatności w grach. Wszystko dobrze, tylko dlaczego nazywa się Conotoxia Pay?

Cinkciarz wdraża system płatności w grach. Wszystko dobrze, tylko dlaczego nazywa się Conotoxia Pay?

Dodano: 15/06/2017 - 11:39

Nowe rozwiązanie polskiej firmy umożliwi docelowo dokonywanie płatności w ponad stu różnych walutach

Conotoxia Pay - tak ma się nazywać system do płatności w grach komputerowych, którego wdrożenie Cinkciarz zapowiedział podczas kończących się dzisiaj targów E3 w Los Angeles. Jak tłumaczy Kamil Sahaj, dyrektor marketingu Cinkciarza, Conotoxia Pay wychodzi naprzeciw oczekiwaniom graczy w zakresie dokonywania płatności wewnątrz gier. – Budowane przez nas rozwiązanie stanie się użyteczne dla odbiorców z całego świata, ponieważ umożliwi dokonywanie płatności z wykorzystaniem dowolnej waluty z naszej oferty, a tym samym pozwoli uniknąć niekorzystnego spreadu oraz dodatkowych kosztów związanych z obsługą przelewów – mówi przedstawiciel polskiej spółki.

Przeczytajcie także: Płatności w internecie będą jeszcze bezpieczniejsze

System oparty będzie o model działania portfela walutowego Cinkciarz.pl. Przed dokonaniem płatności klient będzie go zasilać, a następnie dokonując zakupu w grze będzie mógł wybrać walutę, w której zechce zapłacić. Nie będzie musiał zakładać kont walutowych w bankach, a płatność wykona w każdej chwili, ponieważ serwis jest dostępny w formule 24/7. – System podobnie jak cały serwis Cinkciarz.pl będzie rozbudowywany tak, aby docelowo działać na wszystkich urządzeniach mobilnych, w tym konsolach do gier. Aktualny etap prac, który właśnie finalizujemy, pozwoli jednak na korzystanie z niego na urządzeniach stacjonarnych – mówi Kamil Sahaj.

Przedstawiciel Cinkciarza podkreśla, że Conotoxia Pay wyróżniać się będzie na tle innych rozwiązań dostępem w początkowym okresie do 24 różnych walut a docelowo do 140. – Dziś robiąc zakupy wewnątrz gier gracze tracą pieniądze na przewalutowaniu. Conotoxia Pay pozwoli na znaczne oszczędności poprzez uniknięcie spreadów oraz dodatkowych opłat naliczanych przez banki czy instytucje pośredniczące – uważa Kamil Sahaj.

Przeczytajcie także: Pilot projektu eID już w sierpniu

Sam nie gram w gry komputerowe i generalnie średnio orientuję się w aktualnych trendach, jeśli idzie o formy płatności w tym segmencie. Wydaje mi się, że w polskich warunkach najwygodniejszy może być SMS premium lub Blik. Natomiast do płatności w grach zagranicznych trzeba by pewnie użyć karty lub konta PayPal. Jeżeli tak, to rzeczywiście rozwiązanie Cinkciarza może być korzystne a to, czy stanie się globalne, zależeć będzie od szybkiej budowy sieci akceptacji. Pytanie tylko, czy musi się nazywać Conotoxia Pay? Choć wiem, że nazwa pochodzi od amerykańskiej marki z grupy Cinkciarza i tak kojarzy mi się bardziej z trucizną niż płatnościami.

Newsletter