Partnerzy strategiczni
MasterCard Visa BLIK
Partnerzy wspierający
KIR ITCARD Polcard
Partnerzy wspierający
Elavon Hitachi Vivus
Partnerzy wspierający
Kontomatik Pekao
Partnerzy merytoryczni
Związek Banków Polskich Polska bezgotówkow
Nowa aplikacja TiPark ma ułatwiać znalezienie miejsc do parkowania. Jej sukces zależy jednak od zaangażowania użytkowników

Aplikację TiPark można już pobrać z App Store i Google Play. Pozwala zarabiać na wskazywaniu wolnych miejsce do parkowania w centrach miast

W marketach Google Play i App Store pojawiła się aplikacja TiPark. Jej operatorem jest firma Sparking, która wcześniej realizowała już podobny projekt o nazwie winkPark. Został on jednak zakończony pod koniec maja 2021 roku. Apka TiPark służy do wyszukiwania i rezerwowania miejsc parkingowych w centrach dużych miast. Usługa wydaje się więc bardzo przydatna, ale skuteczność aplikacji uzależniona jest od zaangażowania jej użytkowników. Jak to działa?

Przeczytajcie także: Na koniec III kw. 2021 r. terminali płatniczych było już blisko 1,1 mln

Pomysł jest w miarę prosty: kierowcy, którzy parkując w centrum zwalniają miejsce, muszą zaznaczyć to w aplikacji. Działanie to widzą inni użytkownicy apki, dzięki czemu dowiadują się o wolnej przestrzeni i mogą ją zająć. W podziękowaniu mogą przekazać napiwek odjeżdżającemu kierowcy. O wolnych miejscach mogą też informować przechodnie, właściciele punktów handlowo-usługowych czy kierowcy stojący w korkach. Dla nich wszystkich ma to być szansa na zbieranie napiwków.

Aplikacja informuje m.in. czy dane miejsce jest płatne, pozwala wysyłać prośby o wskazanie wolnego miejsca do wszystkich użytkowników w danej okolicy i wymieniać się miejscem. Zwalniający je kierowca zaznacza to w aplikacji, określa, ile czasu może czekać oraz jaką kwotę chce otrzymać za taką pomoc. Następny parkujący przekazuje pieniądze za pośrednictwem aplikacji po przybyciu na miejsce. TiPark umożliwia też wynajmowanie swojego prywatnego miejsca parkingowego.

Przeczytajcie także: mPay nie rezygnuje z zakupu Domu Maklerskiego BPS

Firma podkreśla, że zarobione dzięki TiPark pieniądze powinny zostać uwzględnione w rocznym rozliczeniu podatkowym. Pieniądze mogą też być odbierane w postaci kodów do sklepów Apple i Google – rozwiązanie to powstało z myślą o młodszych użytkownikach. W aplikacji znalazła się także funkcja wysyłania ostrzeżeń kierowcom, którzy blokują miejsca choć zgłosili ich zwolnienie lub zaznaczają te niewłaściwe. Takie zachowania mogą prowadzić do dezaktywacji konta w apce. Z licznika dostępnego na stronie operatora wynika, że apka ma 5,5 tys. użytkowników w całej Polsce.

Okiem redaktora

Twórcy aplikacji TiPark zakładają, że kierowcy będą sobie pomagać w parkowaniu w zamian za bliżej nieokreśloną korzyść materialną. Mieszkam w jednym z dużych miast w Polsce i z moich obserwacji wynika, że kierowcy parkujący przy zatłoczonych ulicach zazwyczaj są w trakcie załatwiania spraw i mają mało czasu. Czy w tej sytuacji będą fatygować się dodatkowo, by informować innych o opuszczeniu miejsca parkingowego? Czy zachęcą ich to tego napiwki? Mam wątpliwości.

Wydaje mi się, że aplikacja ułatwiająca znalezienie miejsca do parkowania przy zatłoczonych ulicach jest potrzebna, ale szanse na sukces będzie miała tylko wtedy, gdy będzie skuteczna. A będzie taka, jeśli zadziała niezależnie od zaangażowania użytkowników, np. wykorzystując miejski monitoring czy czujniki umieszczone w podłożu.

Maciej Sikorski

Zapisz się do newslettera

Aby zapisać się do newslettera, należy podać adres e-mail i potwierdzić subskrypcję klikając w link aktywacyjny.

Nasza strona używa plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie polityka cookies